Powieść Odzyskać utracone jest inspirowana historią mojej rodziny, a jej akcja toczy się na początku lat 50tych ubiegłego wieku. Powstawała długo i wymagała ode mnie wiele pracy. Przygotowywałam się do niej, dojrzewałam dość długo. Jej początek powstał jeszcze przed napisaniem powieści Wbrew sobie, jednak wtedy nie byłam jeszcze gotowa podjąć się tego wyzwania. I historycznie i pisarsko. Została bardzo ciepło przyjęta przez czytelników, co cieszy mnie najbardziej i nominowana w plebiscycie Książka Roku 2017 portalu Lubimy Czytać w kategorii powieści historycznych.

RECENZJE

Katarzyna Kołczewska jest jedną z najciekawszych autorek tzw. literatury kobiecej. W swojej twórczości zbliża się do prozy środka, chętnie podejmuje tematy nieoczywiste, nie próbuje na siłę dążyć do happy endu. Czytelnika zmylić mogą okładki jej książek, kojarzące się raczej z literaturą popularną, warto jednak w tym wypadku nie tracić czujności. „Odzyskać utracone” to zasługująca na uwagę powieść środka inspirowana historią rodziny autorki.

Bernadetta Darska

Przeczytaj całość na blogu autora recenzji

Jeśli liczycie na lekturę, która, tak jak poprzednie książki Kołczewskiej, czyta się sama, możecie się przeliczyć. „Odzyskać utracone” to powieść o wiele bardziej surowa, wymagająca od czytelnika maksymalnego skupienia. Kraków, Warszawa – nawet jeśli nie uważaliśmy na lekcjach historii, wiemy, jak wyglądała wojna w tych miastach. Z książek, filmów. A zapomniany Białystok?

Przegląd czytelniczy

Przeczytaj całość na blogu autora recenzji

Niewiele by jednak było do chwalenia, gdyby w tym wszystkim zabrakło realistycznego i wiernego tła historycznego. Autorka pokazuje nam obraz miasta zniszczonego wojną, ludzi, którzy w tym mieście ginęli, tych, którzy przeżywali za wysoką cenę. Karty powieści wypełnione są wciąż gorącą krwią, mocno oddziałującą na czytelnika śmiercią i sowiecką okupacją.

Ruda Recenzuje

Przeczytaj całość na blogu autora recenzji