Kto jak nie ja? jest moją debiutancką powieścią. Pisząc ją nawet nie przypuszczałam, że zostanie wydana i zyska tak przychylne opinie Czytelniczek i Czytelników. Zaczęłam tę książkę pisać kilka lat wcześniej. Powstały dwa pierwsze rozdziały i zarzuciłam pisanie na długo. Życie upomniało się o swoje wymuszając na mnie zajęcie się nim, a nie pasją. Kiedy postanowiłam wrócić do tej powieści to pomyślałam o jakiś warsztatach i zaczęłam szukać, gdzie mogłabym się nauczyć pisania. Zapisałam się na kurs do Pasji Pisania u Kuby Winiarskiego. Wtedy wszystko się zaczęło. Napisałam historię Anny i Oli w kilka miesięcy. Była to dla mnie, jak do tej pory, najważniejsza i najtrudniejsza powieść. Trudna, bo brakowało warsztatu, a tak dużo chciało się opowiedzieć. Ważna, bo poruszająca temat macierzyństwa. Ale macierzyństwa obciążonego, przypadkowego, nawet wręcz niechcianego. Nie każde macierzyństwo, nie każde dziecko jest darem. Niestety.

Historia Anny i Oli porwała mnie bez reszty. Zdarzało się, że płakałam nad ich losem, a moja córka nie dostała kolacji, bo tak się zapamiętałam w tym pisaniu. Kradłam każdą chwilę na tworzenie. W domu przy śniadaniu, na lotnisku, w pociągu, w hotelu podczas podróży służbowej. Obmyślałam kolejne sceny podczas spacerów z psem.

Niektórzy nadal uważają, że to najlepsza z moich dotychczasowych powieści. Ja wiem, że te najlepsze jeszcze przede mną.

RECENZJE

Opisując zwykłe problemy i sytuacje, które mogą spotkać każdego z nas, w każdej chwili, dała nam opowieść o trudnej miłości, determinacji i odnajdywaniu sensu życia tam, gdzie do tej pory go nie szukaliśmy. W to wszystko potrafiła wpleść problem uzależnień i ich wpływu na człowieka.

Strefa Matki

Przeczytaj całość na blogu autora recenzji

Polska powieść obyczajowa to rynek dosyć nasycony – w każdej księgarni można natknąć się na książki traktujące o codziennym życiu pełnym niespodzianek od losu, które mają chwytać czytelnika za serce i wywołać w nim wzruszenie lub inne skrajne emocje.

Kto, jak nie ja? idzie w podobnym kierunku. Nie jest to jednak oderwane od rzeczywistości romansidło czy opowieść o rodzinnych perypetiach, ale dosyć odważna i zaskakująca historia, której warto poświęcić uwagę.

Opętani czytaniem

Przeczytaj całość na blogu autora recenzji

„Kto, jak nie ja?” to poruszająca, ukazująca brutalny i do bólu prawdziwy obraz rzeczywistości, która chociaż rozegrana na kartach książki, może mieć przecież miejsce każdego dnia, tuż obok nas. Przepełniona goryczą, tragedią i trudnymi do udźwignięcia doświadczeniami niesie swoją treścią bardzo ciężki bagaż wrażeń, tych negatywnych i tych pozytywnych, ale za każdym razem tych niezwykle przyziemnych. Wypadek samochodowy, osierocone dziecko wołające rodziców czy też zderzenie się z niedostatkiem miłości wśród tych, którzy powinni ją okazać. Sytuacji wyciskających łez tutaj z pewnością nie brakuje, ale autorka nie na tym się zatrzymuje. Pani Kołczewska nie obawia się stawiać na pierwszym planie problemu alkoholizmu czy lekomanii, która panoszy się nawet wśród tych najbardziej szanowanych. Ukazując codzienność człowieka uzależnionego oraz jego walkę z nałogiem, przestrzega i uczy, czyniąc ze swojej książki nie tylko rozrywkę, ale przede wszystkim lekcję.

Kto czyta książki - żyje podwójnie

Przeczytaj całość na blogu autora recenzji

Książka jest prawdziwa, aż do bólu. A bohaterowie, którzy wcale nie są idealni, co uważam za dodatkowy atut, wzbudzają sympatię, innym razem złość, a także litość czy współczucie. Będziecie się śmiać i płakać, ale na pewno nie pozostaniecie obojętni na przedstawione wydarzenia.

Książki Anny

Przeczytaj całość na blogu autora recenzji