Kto jak nie ja? jest moją debiutancką powieścią. Pisząc ją nawet nie przypuszczałam, że zostanie wydana i zyska tak przychylne opinie Czytelniczek i Czytelników. Zaczęłam tę książkę pisać kilka lat wcześniej. Powstały dwa pierwsze rozdziały i zarzuciłam pisanie na długo. Życie upomniało się o swoje wymuszając na mnie zajęcie się nim, a nie pasją.

Idealne życie miało być „odpoczynkiem” po Kto jak nie ja?. Miało być lżejsze, trochę inne. Może stąd pomysł na wątek kryminalny. Nie miał to być czysty kryminał, więc wątek ten raczej nie zaskakuje w rozwiązaniu. Inspirację do tej książki znalazłam wśród innych początkujących pisarek.

Wbrew sobie wcale nie miało być powieścią. Po rozmowie z koleżanką, też pisarką, napisałam krótkie opowiadanie. Miało być o szczęśliwym związku. Opowiadanko to jest pierwszym rozdziałem tej powieści. Wbrew sobie opisuje rzeczywistość w jakiej żyjemy.

Białystok 1950 rok. Miranda, córka przedwojennego oficera Wojska Polskiego, wraca z zesłania po dziesięciu latach katorżniczej pracy na dalekiej Syberii. Przez cały ten czas marzyła o domu, rodzinie, dawnym życiu. Tylko że tego dawnego życia już nie ma; nie ma tamtego domu ani tamtej rodziny i przyjaciół, a przedwojenny Białystok przestał istnieć.