Idealne życie miało być „odpoczynkiem” po Kto jak nie ja?. Miało być lżejsze, trochę inne. Może stąd pomysł na wątek kryminalny. Nie miał to być czysty kryminał, więc wątek ten raczej nie zaskakuje w rozwiązaniu. Inspirację do tej książki znalazłam wśród innych początkujących pisarek. Któregoś dnia usłyszałam o paru autorkach, które zamierzały napisać książki o romansie w korporacji. Pomyślałam sobie: dlaczego? Dlaczego akurat romans w korporacji? A nie lepsze byłoby samobójstwo? I tak powstała pierwsza scena powieści. Postanowiłam, że pokażę inną stronę medalu, że to co często uważamy za idealne wcale takim nie jest. Przyjęło się uważać, że jak ktoś ma wysokie stanowisko w korpo, kupę kasy i wszystko co się z tym wiąże, to ma wszystko. Tylko czy na pewno? Czy chcemy dostrzec w życiu innych prawdę, czy tylko własne wyobrażenia na ten temat?

Z każdą powieścią staram się poprawiać swój warsztat pisarski, zrobić coś lepiej i inaczej niż w poprzednich. W Idealnym życiu postawiłam na kreacje bohaterów, no i jeszcze chciałam, żeby było lżej. Nie wiem czy mi się udało…

RECENZJE

Idealne życie można podsumować jako wciągające czytadło na kilka wieczorów. Na przemian śledzimy poczynania inspektora oraz, wraz z Ewą, odkrywamy coraz to nowe fakty z życia Elżbiety. Powieść napisana jest z poczuciem humoru, ale zahacza także o bardziej dramatyczne wątki. Podane są one jednak w sposób bardzo przystępny. Dzięki temu, otrzymujemy barwną historię, którą dobrze się czyta i chce się więcej. Chętnie sięgnę po kolejny tytuł autorki. Oby był równie dobrą rozrywką, co poprzednie.

Opętani czytaniem

Przeczytaj całość na blogu autora recenzji

„Idealne życie” to powieść, obok której nie da się przejść obojętnie. Ona stawia przed trudnym pytaniem o nasze relacje z osobami nam bliskimi; każe się zastanowić, czy sami nie włożyliśmy krewnych w szufladki naszego utartego, schematycznego myślenia, nie robiąc nic, by zweryfikować to ich umiejscowienie. Rodzi też refleksję, czy dla wszystkich słowo „idealny” znaczy na pewno to samo.

Mój świat szelest kart

Przeczytaj całość na blogu autora recenzji

Sięgając po „Idealne życie” nie spodziewałam się tak dobrej powieści obyczajowo – sensacyjnej. Miałam ochotę na chwilę oderwać się od ciężkich kryminałów i poświecić czas na coś lekkiego. Książka Katarzyny Kołczewskiej idealnie spełniła swoje zadanie, a wątek kryminalny jest dopełnieniem całości. Od pierwszych stron spodobał mi się styl pisania autorki – luźny, barwny i bardzo zgrabny. W trakcie czytania miałam wrażenie, iż każde zdanie wykreowane przez panią Kołczewską sprawia jest ogromną radość i lekkość.

Okręty myśli

Przeczytaj całość na blogu autora recenzji